Narty biegowe i narty śladowe

← wróć

Turystyka na biegówkach, jeszcze mało u nas popularna, ma dużo zalet. Podczas biegu lub chodu zaangażowane są praktycznie wszystkie grupy mięśni. Obciążenie stawów jest nieduże, bo sprężystość narty powoduje dobrą amortyzację. Często nawet urazy kolan nie przeszkadzają w korzystaniu z nart biegowych. Sport ten można uprawiać praktycznie w każdym wieku. Na metrowych nartkach mogą jeździć już przedszkolaki, a przykład Skandynawii pokazuje, że i 90-latek też może. Jest to też stosunkowo tania aktywność - cały zestaw można nabyć już od 500 zł (używany dużo taniej). No i co dla wielu ważne - spalamy do 800 kcal/h.

Narty (deski)
Najważniejszym pytaniem, jakie musimy sobie na początek zadać, jest nie "jak", ale "gdzie" chcemy ich używać. To jest bowiem główne kryterium podziału.
W skrócie wyróżnić możemy trzy typy nart – biegowe (sportowe) dzielące się na narty do stylu klasycznego i dowolnego, czyli "łyżwy"; narty śladowe (turingowe) i narty backcountry (BC).

Narty biegowe służą do poruszania się po dobrze przygotowanych trasach – z poprowadzonym śladem w przypadku klasyka i szerokich, gładkich w przypadku łyżwy. Narty do łyżwy są najwęższe ze wszystkich typów, zazwyczaj do ok 45 mm szerokości (narty do klasyka – do ok 50 mm). W ubiegłym roku kilka wiodących firm wprowadziło nartę sportową do klasyka z łuską, wcześniej wszystkie narty biegowe miały gładki ślizg. Ponieważ jedne i drugie są wąskie i twarde będą się zapadać w puchu, więc na nic się nam nie zdadzą na ścieżkach nieprzygotowanych dla narciarzy.

Narty śladowe są najbardziej popularnym i uniwersalnym rodzajem. Są szersze od nart biegowych (pow.50 mm) i mają łuskę na środkowej części ślizgu zabezpieczającą przed cofaniem się jej w fazie odbicia z palców. Jeśli 70% naszych tras będzie prowadzić po szlakach, a 30% po bezdrożach na terenach nizinnych i pagórkowatych – jest to właściwy wybór, jeśli natomiast stosunek jest odwrotny, czyli planujemy eksplorować nowe zakątki w bardzie zróżnicowanym terenie, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są narty backcountry (BC). Są one krótsze od pozostałych typów i najszersze (do 80 mm), taliowane i krawędziowane metalem, co z jednej strony je wzmacnia (wytrzymają jazdę np. na oblodzonych odcinkach), a z drugiej przydaje im właściwości nart zjazdowych (są bardziej zwrotne). Warto zaznaczyć, ze narta BC, jako najwolniejsza, służy w zasadzie do chodzenia, a nie do biegania.
Długość nart dobieramy zazwyczaj z uwzględnieniem wzrostu, wagi, twardości narty i naszych umiejętności. Na stronach niektórych producentów możemy znaleźć tabelki z rozmiarami. Warto jeszcze zwrócić uwagę na kolor ślizgu. Jasny znaczy plastikowy, czarny – z dodatkiem grafitu i ten właśnie warto wybrać, bo nie klei się do niego śnieg tak jak do plastikowego. Najnowszym wynalazkiem jest narta typu "cross country downhill" (np. Alpina), będąca hybrydą narty backcountrowej i skiturowej.

Wiązania
Inaczej niż w nartach zjazdowych, w przypadku biegówek firmy wprowadziły na rynek różne wiązania. Trzeba na to uważać. Magicznym słowem jest kompatybilność. Czyli zgodność wiązania z butem. Mamy do wyboru następujące systemy: NNN, NNN BC, SNS i SNS Pilot. Wiązania te wypierają stary typ – NN75 czyli tzw. ‘kacze dzioby’. Wiązania backcountrowe (NNN BC) są najszersze, kompatybilne tylko i wyłącznie z butami BC, ale tak jak resztę wiązań, możemy je zamontować do każdej narty, za wyjątkiem takiej ze zintegrowaną płytą NIS *. Reszta wiązań na pierwszy rzut oka różnią się tym, że NNN mają dwie podłużne wypustki na pięcie odpowiadające dwóm takim samym podłużnym wgłębieniom w pięcie buta , SNS ma pojedynczy rowek-wypustkę, a SNS Pilot, najmłodsze, kilkuletnie dziecię Salomona, ma dodatkowo pod śródstopiem metalowe ramię podciągające nartę do buta po odbiciu oraz dwie belki mocujące. Można się pogubić, ale najprostszym rozwiązaniem jest po prostu kupowanie całego sprzętu w jednym miejscu.
*NIS – Nordic Integrated System - płyta z "ząbkami" zintegrowana z nartą przez co nie trzeba wiercić w narcie dziur pod wiązanie, wykorzystywana przez profesjonalnych narciarzy do robienia tzw. "balansów", czyli regulacji wyważenia narty. Amatorzy korzystają z niej raczej w przypadku kiedy z jednych nart korzystają dwie osoby o mocno różniącej się wielkości stopy.

Buty
Jakie zatem buty dobrać? Po prostu - wygodne. A dopiero potem do nich dobrać pasujące wiązania. Jeśli jesteśmy zmarźlakami, a planujemy długie wycieczki na śladówkach, to możemy pomyśleć o butach typowych do BC i takie też wiązania kupić. Są to najcieplejsze buty, często z ocieplającą membraną, np. Thinsulate. Zazwyczaj też modele dla kobiet odznaczają się większą dbałością nie tylko o stylistykę, ale też o komfort termiczny. Zasada jest taka, że do stylu klasycznego buty są niskie, z umiarkowanym trzymaniem pięty, do stylu dowolnego buty są wysokie, z dodatkowym wzmocnieniem usztywniającym staw skokowy, a do śladówek używa się butów uniwersalnych – wysokich z umiarkowanymi wzmocnieniami.

Kije
Dzielimy też w zależności od przeznaczenia – im bardziej terenowe, tym większy mają talerzyk. Kije do stylu klasycznego, czyli też do nart śladowych, co do zasady sięgać nam powinny do barku, te do łyżwy – do ucha/brody.

W co mam się ubrać?
Ponieważ jest to sport przy którym możemy spalić wściekłe ilości kalorii, angażujący całe ciało, najlepiej nie ubierać się za ciepło. Oczywiście o ile to możliwe wybierajmy tkaniny oddychające i elastyczne (np. softshell). Niektórzy korzystają z getr i kurtek do biegania standardowego (tego bez nart) i pod to wkładają bieliznę termoaktywną, która w przeciwieństwie do bawełny odprowadza wilgoć i nie robi nam mokrego okładu na plecach. Inni wykorzystują kombinezony zjazdowe, jeszcze inni wykorzystują zimowe spodnie rowerowe. One właśnie najbardziej przypominają profesjonalny strój do biegów narciarskich. Są wzmacniane z przodu, żeby chronić przed wiatrem, a cieńsze z tyłu, żeby odprowadzać ciepło na zewnątrz. Dostanie profesjonalnego ubioru biegówkowego nadal niestety graniczy z cudem. W tym też miejscu zanoszę błagania do dystrybutorów sprzętu, żeby się do przyszłego roku dogadali z producentami :) Na złączenie butów i nogawek możemy założyć ochraniacze, tzw. stuptuty, dzięki którym śnieg nie nasypie nam się do cholewki.

źródło: rusz-sie.pl

↑ do góry
← wróć


© 2017 kuczynscy.pl | U Żukoweji Mańki - Agroturystyka Dubicze Cerkiewne, Podlasie